Wideo

Każdy z nas chodzi od czasu do czasu obejrzeć film w kinie. Kiedyś małe sale, obecnie olbrzymie kompleksy posiadające nawet po kilkanaście sal. Coś się jeszcze zmieniło? Zdecydowanie tak! Przed każdym seansem jesteśmy zasypywani sporą dawką filmików promujących nadchodzące filmy. Zwiastuny filmowe – bo o nich właśnie mowa, reklamują film który wkrótce ukaże się w kinie. Najlepsze sceny z nowego filmu, połączone z odpowiednio dopasowaną muzyką dają świetny efekt. Dlatego czy ktoś narzeka, że traci na oglądanie tych „reklam” czasem nawet pół godziny? Niewielu...


Nie powinny nikogo zdziwić musicale (zresztą kręcone w Indiach filmy to zwykle musicale). Ale już respekt budzi realizowany przez grupę fanów musical, który trafia na Broadway! Już w tym miesiącu pierwsze publiczne (jeszcze skrócone) przedstawienie, pod pełnym tytułem Duma i uprzedzenie wg Jane Austen, sztuka muzyczna. Nierzadkie są próby uwspółcześnienia osiemnastowiecznej pisarki: zapowiadany jest dziejący się w szkole filmowy musical wg Emmy w stylu... hip-hopowym. Łał. Podejrzewam, że takich perełek można wyszperać więcej.

Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny wideo możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończą Kuternoga niezwruszona niespodziewanie publikuje blaszane cuda.